Nazwa.pl poszybowała w kosmos…

W ostatnim czasie głośno jest o Panu Sławoszu Uznańskim, który jako drugi polak w historii poleciał w kosmos. Jest teraz wszędzie, a niebieskich strojów, które nosi już na codzień ma pewnie całą szafę. W kosmos polecieli jednak także marketingowcy i zarząd firmy nazwa.pl, która gdy zakładałem firmę w 2019 roku, skusiła mnie bardzo przejrzystym systemem partnerstwa i optymalnymi cenami. Nie było tam może najtaniej na rynku, ale wsparcie telefoniczne było fantastyczne.

Jak układały się ceny?

Wyglądało to mniej więcej tak… Za domenę za pierwszy rok w 2021 klient płacił jakieś 12,00 zł, a po pierwszych 12 miesiącach otrzymał fakturę na kwotę 123,00 zł. Jeżeli natomiast chodzi o serwer, to tutaj pierwszy rok kosztował 123,00 zł i przy przedłużaniu na kolejne 12 miesięcy, cena rosła do zawrotnych 246,00 zł. I tak kolejnym klientom polecałem ich usługi, wspominając o stabilność i dobrym wsparciu technicznym w razie awarii lub pytań. Ponadto nazwa.pl kusiła intuicyjnym panelem administracyjnym, miesięczną ochroną domeny po okresie jej wazności i szybkością działania. Home.pl miało wówczas znacznie wyższe ceny, a OVH choć sporo tańsze – odstraszało mnie beznadziejnym wsparciem technicznych, nieintuicyjnym panelem administracyjnym i ciągłymi problemami z tym, że coś tam nie działa… Pozostali dostawcy byli tylko nieco tańsi, toteż mając na uwadze zalety nazwy.pl, ciągnąłem w ich stronę.

Dodatek za dodatkiem

Początkiem zgrzytów z nazwa.pl zaczęły być dodatkowe opłaty doliczane do podstawowych usług. raz zadzwonił do mnie klient, że zamiast tych 369,00 zł dostał fakturę na kwotę ponad 1100,00 zł – na co ja poprosiłem o przesłanie faktury i po szybkiej analizie odkryłem, że wrzucili mu tam „nieobowiązkowe” opłaty za:

  • konwersję grafik do formatu WebP – którą wykonywałem mu osobiście przy wrzucaniu treści,
  • obsługę starych wersji baz danych – których aktualizacja zajmowała około 30 s., ale nie działo się to automatycznie i trzeba było być nieco zaznajomionym w temacie,
  • przedłużenie domeny po okresie ważności – tutaj po 12 miesiącach domena wygasała, ale nazwa.pl świadczyła ochronę przez kolejny miesiąc kasując za to kolejne 123,00 zł.

Co radziłem klientom? Wystarczyło się pilnować, bo opłacanie przedłużenia domeny w terminie, pozwalało uchronić się przed dodatkową opłatą, pozostałe pozycje były „nieobowiązkowe”, a opłacona faktura końcowa ich już nie zawierała. Dodam jeszcze, że na dodatkową opłatę za domenę znalazłem w pewnym momencie sposób – mianowicie wystarczyło napisać do nazwa.pl i stwierdzić, że mail z przypomnieniem o płatności trafił do spamu i oni grzecznie anulowali dodatkową opłatę aktywacyjną. A, że wszystko od nich faktycznie trafiało do spamu… Do opisania tego potrzeba jednak osobnego śródtytułu.

Spam, spam, spam

Kolejnym problemem, było trafianie wszystkich wiadomości do spamu… niezależnie czy maile wysyłała do mnie nazwa.pl, czy co gorsza wiadomości rozsyłała strona czy sklep mojego klienta. Przez kilka lat walczyłem z nimi w tym temacie i wiecie co się udało zrobić? Nic… Tłumaczenia były różne, najpierw, że winny jest WordPress, potem że to mój serwer ma coś nie tak ustawione i już to naprawiają, następnie zalecali konfigurację wtyczki pocztowej, potem mówili, że „wszystko na serwerze jest prawidłowo skonfigurowane” i nie wiedzą co jest powodem, a ostatecznie zwalili winę na spam jaki rozsyłam do klientów… Co w tym wszystkim najbardziej mnie rozbawiło, to przesiadka do innego dostawcy, która całkowicie rozwiązała problem ze spamem na wszystkich stronach i sklepach jednocześnie.

Na papierku jest świetnie…

Serwer jaki posiadałem ja i moi klienci w nazwa.pl opisywany był, jako wystarczający do prowadzenia 1-2 stron i niewielkiego sklepu internetowego. 100GB pojemności, maksymalnie 16 wirtualnych procesorów, szybkość łącz serwerów 150 Gbps, 8Gb pamięci. Wszystko wyglądało super, ale klienci skarżyli się, że ich strony i sklepy działają wolno w porównaniu do konkurencji. Sprawa była o tyle problematyczna, że czasami dana podstrona ładowała się nawet kilkanaście sekund mimo szybkiego łącza internetowego. Na urządzeniach mobilnych było jeszcze gorzej i w testach szybkości stron, wyniki były poza skalą beznadziejności. Tutaj winiłem wykorzystywane motywy, optymalizowałem grafiki, kombinowałem z cache’owanie strony, pisałem maile do nazwa.pl z prośbą o działanie i dalej czekałem. Problem rozwiązała przesiadka do innych dostawców, po prostu te same strony zaczęły chodzić znacznie szybciej, mimo zbliżonych parametrów serwera.

Ceny poszybowały w kosmos…

Jeżeli dotarłeś aż tutaj, zastanawiasz się pewnie po kiego grzyba siedziałem dalej w nazwa.pl? Trochę z przyzwyczajenia, trochę z uwagi na jakość wsparcia, trochę z obawy przed innymi dostawcami – przecież mogą być gorsi. Nazwa.pl wzrost cen tłumaczyła cenami energii, także rozumiałem to, bo faktycznie mówiło się o tym w mediach. Po kolejnych kilku miesiącach ceny poszybowały jednak poza skalę… Potem rozliczanie serwera w skali roku, zmieniono na 3 miesięczne, a cena po okresie promocyjnych jest podawana za 1 miesiąc i wynosi obecnie 50,00 zł netto. Jak sobie to szybko policzycie na kalkulatorze, to za rok działania serwera bez okresu promocyjnego mój klient zapłaci teraz 738,00 zł, domena zwiększa się z miesiąca na miesiąc, bo jeszcze w czerwcu płaciłem zawrotne 246,00 zł za 12 miesięcy, a po kolejnym miesiącu jest już 298,00 zł. Prześledziłem sobie dokładnie historię zmian na stronie i poniżej przedstawiam tabelkę:

Zmiany kosztów serwera na okres 12 miesięcy w nazwa.pl na przestrzeni lat

ROK202020212022202320242025
SERWER
[brutto]
246,00 zł246,00 zł492,00 zł492,00 zł615,00 zł738,00 zł

Przeanalizowałem ceny prądu dla przedsiębiorstwa w tym czasie i w 2021 roku średnia cena energii na Towarowej Giełdzie Energii wynosiła 401,72 zł/MWh, w 2024 roku wynosiła 518,81 zł/MWh i był to spadek o 31% w porównaniu do roku 2023. W pierwszym kwartale 2025 cena ta kursowała w okolicy kwoty 475,77 zł/MWh co stanowi dalszy spadek – skąd więc dalszy wzrost cen usług w nazwa.pl? Nie wiem, ale używanie przez pracowników argumentu „ceny prądu wzrosły” jest trochę abstrakcyjny, a z takim się spotkałem.

Czy problemem są tylko ceny?

Nie… przez te 5-6 lat jakość usług w nazwa.pl się w żadne sposób nie poprawiła. Strony dalej działają kiepsko, wciąż doliczają dodatkowe opłaty, których ceny także wzrosły. Ponadto wciąż jest problem z trafianiem wiadomości pochodzących z serwerów nazwa.pl do spamu, w tym wiadomości ze stron i sklepów działających na ich serwerach. Jedyne co działa dobrze, to wsparcie odbierające raptem po kilkunastu sekundach – co z tego jak ich głównym zadaniem, jest teraz tłumaczenie się ze wzrostu cen i stabilnie beznadziejnej jakości ich usług. W tym czasie konkurencja czyli home.pl podniósł ceny z 2021 roku – gdy opłata za serwer + certyfikat SSL wynosiła 639,60 zł – do poziomu 667,00 zł za 12 miesięcy. Tymczasem home.pl wsparcie telefoniczne ma na podobnym poziomie co nazwa.pl, a usługi działają zauważalnie lepiej.

Skarżąc się na ceny w nazwa.pl na ich infolinii słyszę o „magicznych” dodatkowych usługach jakie oferują w tej cenie… ale jak pytam czy mogę z nich zrezygnować, bo nie potrzebuję tego czy tamtego, to w słuchawce nastaje cisza i konsternacja. Myślę, że marketingowcy i zarząd nazwa.pl powinni się zastanowić nad lepszym komunikowaniem zmian do klientów lub kierunkiem w jakim zmierza ich statek kosmiczny. Ja tymczasem wysiadam tam gdzie mnie dowiózł i wracam na ziemie.